MENU

Gdy poślubne emocje już opadną, nadchodzi czas na organizację sesji.

Plener ślubny

Gdy poślubne emocje już opadną, nadchodzi czas na organizację sesji. Zwykle jest ona zależna od warunków pogodowych, ale zdecydowanie warto poczekać na sprzyjające okoliczności. Bardzo ważna jest tu też kwestia dobrego światła, dlatego na plener ślubny umawiam się zwykle wcześnie rano lub o tzw. “złotej godzinie”, czyli tuż przed zachodem słońca. Co ciekawe,piękne zdjęcia powstają także w pochmurne dni. Niebo potrafi wówczas wyglądać bardzo zjawiskowo.

Przebieg sesji zależy głównie od upodobań pary młodej. Dla mnie najważniejsze jest to, by oboje czuli się swobodnie i zachowywali niemal tak, jak na zwyczajnym, romantycznym spacerze. Powolne przechadzki, ukradkowe spojrzenia, drobne gesty. Sesja ślubna jest świetną okazją do tego, by się trochę poprzytulać i beztrosko cieszyć swoim towarzystwem. To naprawdę fajna zabawa!

Nie trzeba mieć wytrenowanych profesjonalnych póz i ustawiać wciąż do aparatu tym “lepszym” profilem. Wręcz przeciwnie! Dopiero gdy poczujecie się swobodnie i będziecie się po prostu dobrze bawić, zdjęcia wyjdą naturalnie i pokażą prawdziwych was.

Podczas sesji proponuję różne aktywności, które urozmaicają zdjęcia. Czasami poproszę o przejście dwa - trzy razy tej samej ścieżki, innym razem poproszę, żebyście przysiedli wygodnie na konarze drzewa, ale wówczas również będziecie musieli spróbować zapomnieć o tym, że jestem obok was. Nie warto zrażać się początkowym stresem. Każdy potrzebuje trochę czasu, żeby się rozluźnić przed obiektywem, dlatego zwykle zaczynam od spaceru, w trakcie którego co jakiś czas robię zdjęcia.

Plenery najchętniej wykonuję w lasach, parkach, na łąkach, polach, nad jeziorami lub rzekami. Natura stanowi doskonałe tło dla zakochanej pary. Czasami to młodzi proponują swoją wymarzoną lokalizację. Są to zwykle miejsca ich pierwszych randek lub innych ważnych wydarzeń w ich życiu. Coraz więcej par młodych decyduje się na sesję w czasie swojej podróży poślubnej.

Niezależnie od zakątka, w którym się znajdujemy, w okolicy można odkryć naprawdę piękne miejsca. Zwykle jest to zasługa przyrody, choć mam też kilka innych ulubionych miejsc na plener ślubny. Najczęściej fotografuję w Lublinie i okolicach, ale wiele sesji powstało też w Kazimierzu Dolnym, Zamościu, w pałacu w Kozłówce i Poleskim Parku Narodowym.

CLOSE MENU